Historia Winkolekcji

10 lat temu uznałam, że nadszedł czas by podjąć nowe biznesowe wyzwanie, które jednocześnie pozwoli odkrywać obszary dotychczas dla mnie mało znane, ale niezwykle interesujące.

Patrząc na Winkolekcję z perspektywy tych minionych 10 lat czuję się jak jej matka i jest ona moim ukochanym biznesowym dzieckiem, ale w jej powstaniu i rozwoju kluczowe role odegrali mężczyźni.

Pierwszym mężczyzną, który przyczynił się do jej powstania był Israel Ivzan, który namówił mnie na import wina. Nie miałam praktycznie żadnej wiedzy winiarskiej, a do tego rozpoczęłam działalność od importu win z Izraela, m.in. z winnicy Yatir zlokalizowanej w lasach posadzonych na pustyni Negev (tak na pustyni!).

Tak więc początek Winkolekcji można uznać za egzotyczny w wielu wymiarach, ale pomyślałam, że skoro można robić dobre wino na pustyni to dlaczego mi miałoby się nie udać?

W poszerzeniu asortymentu o wina włoskie pomógł mi mąż, który nawiązał kontakty z kilkoma producentami, a niektóre z tych win mamy w ofercie do dzisiaj np. słynne Castello del Terricio, a także Mastrojanni czy Il Colle.  Obecnie Jarek nie jest zaangażowany w naszą codzienną działalność, ale to dzięki niemu (jest fotografem) nasze katalogi, czy ulotki mają piękne zdjęcia.

Po kilku miesiącach los zetknął mnie z Pawłem Karolakiem i niewątpliwie należy go uznać za ojca dzisiejszej „Winkolekcji”  - miał tak duży wkład w jej rozwój, że szybko został moim Partnerem w tej działalności. Wszedł na pokład „Winkolekcji” w momencie, kiedy co prawda wiedziałam, że idziemy w winną stronę, ale patrząc z perspektywy czasu to jednak był to raczej dryf. Paweł pomógł mi obrać kurs i niezmiennie odgrywa rolę wizjonera rozpędzając się czasami tak bardzo, że trzeba stawiać opór jego niektórym zbyt śmiałym pomysłom.

Za sprawą Pawła w naszym zespole pojawił się kolejny ważny mężczyzna - Maciek Roguski, który wniósł ze sobą rzadko spotykane połączenie wiedzy (o winie) i młodości. Jego energia i upór okazały się bezcenne i pozwoliły zbudować zespół „Winkolekcji”, który dzisiaj liczy koło 30 osób i jest nadal zarządzany przez Macieja.

Wreszcie - Piotr Kamecki, który jako Prezydent Stowarzyszenia Sommelierów Polskich w świecie wina jest marką samą w sobie. Dołączył do nas najpóźniej, ale jako osoba dysponująca gigantyczną wiedzą winiarską z jednej strony, a niezwykłym urokiem osobistym z drugiej przyciąga jak magnes wspaniałych producentów i klientów. Naprawdę nie wiem jak on to robi, ale uwielbiają go i panie i panowie. Chociaż panie chyba jednak trochę bardziejJ.

Paweł, Piotr i Maciek to osoby z pierwszej linii, ale nie sposób pominąć Sławka Chrzczonowicza – jego rola w budowaniu naszej listy win i edukowaniu nie tylko klientów, ale też nas wszystkich, a czasami nawet producentów, którzy są zdumieni jego wiedzą, jest nie do przecenienia.

No cóż – nie mogę obiecać, że to koniec, bo Winkolekcji ta ilość testosteronu najwyraźniej służy, a ja uwielbiam współpracować z moimi kolegami. Czasami się spieramy, różnimy się wiekiem i usposobieniem, więc często krzyżujemy różne punkty widzenia, ale też razem śmiejemy się i lubimy spędzać wspólnie czas – i oby tak było przez następnych 10 lat i dużo dłużejJ.